Obserwatorzy

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Najnowsza letnia kolekcja i powstające nowe miejsce.

Witajcie.
Na początku bardzo bym chciał raz jeszcze wszystkim razem i każdemu z osobna podziękować za tyle miłych słów i odwiedzin na moim blogu. Serdecznie witam również nowych obserwatorów i mam nadzieję, że miło będzie Wam wędrować po moim świecie. Jest już Was wszystkich 300 osób nawet nie wiem kiedy i jak to się stało, bo przecież jeszcze nawet roku nie ma mnie z Wami w Naszym blogowym świecie. Strasznie mi miło i ciepło na sercu, bo dzięki Wam mam nadzieję,że to moje pisanie i tworzenie ma jakiś cel, że czasem wywoła na czyjejś buzi uśmiech, może i radość. Czasem w chwilach trudnych i zwątpieniach chwilowych , a i szpitalnych godzinach strachu dzięki Wam i Waszym słowom i myślach, którymi się ze mną dzielicie jest mi nieco łatwiej walczyć z moimi strachami. Czuję się potrzebny choć wcale nie jestem ani jakimś strasznie ważnym ani wyjątkowym człowiekiem. Jednak o niebo lepiej się żyje ze świadomością istnienia bliskich mu dusz,które kiedy trzeba dadzą kopniaka ale i uśmiechną się podając dłoń kiedy bezradnie leżymy na ziemi nie mogąc podnieść głowy. Bardzo Wam wszystkim dziękuje.
Dziś znowu idę do szpitala i znowu lęk zza rogu wygląda ale nie dam mu się tak łatwo. jak zawsze postaram się z nim walczyć i pokonam go z uśmiechem na twarzy, może nieco skwaszonym od bólu ale nadal jednak uśmiechem.
Kilka ostatnich tygodni miałem nieco pracowitych ale to dobrze, bo powstało kilka nowych prac.







Róża w nowym szkliwie i nowej odsłonie. Szkliwo nazywa się Afrodyta. Jeszcze nie do końca je okiełznałem ale ma piękne efekty w postaci delikatnych kobaltowo - chabrowych kropeczek.






Pora na jagody więc i u mnie musiał się pojawić naszyjnik z elementami jagodowymi. Ten akurat jest dwustronny. Można nosić go z motywem liścia lub odwrócić go na druga stronę, a wtedy jagody górą! ;-). Jestem bardzo zadowolony z tego szkliwa, sam je tworzyłem i mieszałem z kilku innych kolorów. Mnie bardzo się podoba.





Pojawił się również nowy naszyjnik z moim ulubionym ;-) ale to już chyba wiecie ;-) elementem róży. Tym razem użyłem mojego jagodowego szkliwa w połączeniu z butelkową zielenią i delikatnym szafirowo - turkusowym efektowym szkliwem również mojego mieszania. Wszystko nanizałem na czekoladowy i w odcieniu morskich fal bawełniany , woskowany sznurek. Myślę,że do delikatnej , lnianej sukienki będzie cudnie pasował. Do tego wielki lniany kapelusz, ogromna lniana torba i boso można zdobywać lato. ;-)





Powstał również długi na 60 cm naszyjnik z motywem róży w kolorze patynowanego złota z opalizującymi refleksami i efektową, nakrapianą bielą. Wszystko nanizałem na naturalny 100 % len. Całość myślę, że prezentuje się niezwykle delikatnie i elegancko. Ale może tylko ja tak myślę. ;-).




Powstał jeszcze jeden podobny do poprzedniego tylko zabawnymi pastylkami w kolorze jagodowym i motywem kwiatów w opalizującym kolorze silverbird. Bardzo frywolny i dziewczęcy jak mi się wydaje wyszedł.







Powstał też naszyjnik bardzo delikatny z elementami jeszcze nie w pełni rozwiniętymi , drobnymi, chińskimi różyczkami. Długość około 60 cm. Pistacjowa barwa kulek cudnie podkreśla urok różyczek. Znajoma powiedziała,że strasznie nietypowe zestawienie kolorów. A Wy co sądzicie?.




Powstał jeszcze naszyjnik Jagodowa kula. Choć wygląda pokaźnie i ciężko to nie jest taki. Kula choć pokaźnych rozmiarów jest lekka, bo jest pusta w środku. Elementy drobnych kwiatów dodają całości lekkiego wyglądu, a ciemno jagodowe kuleczki nadają całości wysublimowanego smaczku. To teraz podobno najmodniejszy kolor na lato.
Powstało jeszcze kilka nowych naszyjników ale o tym w następnym poscie, bo nie chcę Was zanudzić.
A teraz to o czym pisałem poprzednio. Projekt, który choć mozolnie i z  nie małymi oporami ale wolnymi krokami , mam nadzieję dobiega ku końcowi. Jest jeszcze sporo pracy i tak zwanego dopieszczenia szczegółów ale jeśli można to pochwalę się już teraz kilkoma ujęciami z placu boju.

Projekt nazywa się MARIONETKA i mam nadzieję, że niebawem będzie cudowną przystanią dla spragnionych dobrego smaku, miłej muzyki, pięknych wernisaży, pysznej kawy i wielu innych atrakcji, restauracja. Bardzo się cieszę, bo właścicielka powierzyła mi projekt wyglądu, wyposażenia i doboru kolorów we wnętrzu. To pierwszy na na taką skalę mój projekt. Wcześniej wykonywałem mniejsze projekty wystroju wnętrz, projektowania mebli ale na taka skalę jeszcze nie.
A więc przedstawiam Wam wnętrze MARIONETKI  i oczywiście będę informował kiedy będzie można zaszyć się w jej cudnych wnętrzach i oddać się degustacji potraw i smakowaniu cudowności, które mam nadzieję,że  będą serwowane w jej wnętrzach. A wiem kto będzie je przygotowywał i uwierzcie mi na słowo to swoisty geniusz w jedynym takim wydaniu. Znam Go od wielu lat i jest doskonały w tym co robi. ;-)

A więc przedstawiam Wam kilka ujęć wnętrz.




Drzwi rozsuwane malowane są są przez moją przyjaciółkę Agatę z Pracowni Pod Złotym Jamnikiem, a te małe po prawej stronie sam w pocie czoła malowałem. ;-)






Mała sala z pięknymi kryształowymi żyrandolami i nastrojowym kominkiem. Na obu krańcach sali wygodnie, skórzane kanapy z pięknymi i wygodnymi poduchami.











Sala główna z pięknie ,ręcznie malowanymi drzwiami, również dzieło Agaty. Przy rozsuwanych drzwiach stoi piękna, stara bo z 19 wieku, francuska witryna. Mam już na oku cudny równie stary serwis kawowy, który mam nadzieję, że zajmie zaszczytne miejsce we wnętrzu rzeczonej witryny.
Już nie mogę się doczekać tej ferii barw i zmysłowych smaków i zapachów. Mam nadzieję,że niebawem będzie można pysznie zjeść i zapomnieć się choć na chwilkę w tym pięknym i ciepłym wnętrzu. Serdecznie Was już zapraszam. Na pewno napiszę kiedy tylko restauracja zostanie otwarta. ;-).
Na koniec kilka zdjęć cudnej jabłonki, która pomimo strasznej zimy, bo zmarzła okrutnie, wykazała się wielka siłą życia i wyda niebawem piękne owoce. Siły takiej życzę Wam wszystkim i sobie również. Bo choć czasem ciemność i strach wielki zagląda na w oczy, chmury burzowe zawisną nad głową i bezradność krępuje ręce to jednak, nie rzadko przy pomocy najbliższych, kochanych osób, z nieco zardzewiałą szablą w orężu idziemy na bój. Bój straszny! ale walczyć trzeba, trzeba do końca!!!.
Raz jeszcze bardzo dziękuję Wam za odwiedziny i miłe słowa. Odwiedzajcie mnie kiedy tylko najdzie Was ochota.Miłego tygodnia, buziaki Grzegorz.





54 komentarze:

  1. GRZEŚ TRZYMAJ SIĘ I NIE DAJ SIĘ TYM SZPITALNYM STRACHOM . JESTEŚ WYJĄTKOWY BO NIE MA TAKIEGO DRUGIEGO GRZESIA , KAŻDY Z NAS JEST INNY PRZEZ CO NIEPOWTARZALNY , KTOŚ MOŻE MIEĆ TAK SAMO NA IMIĘ JAK TY ALE TO NIE BEDZIESZ TY:-)I TO JEST FAJNE . NASZYJNIKI CUDOWNE JEDEN PIĘKNIEJSZY OD DRUGIEGO I TEN JAGODOWY I TEN W RÓŻOWE RÓŻYCZKI DELIKATNY I ULOTNY POMIMO MATERII - POWODZENIA :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Miłego i udanego tygodnia.Grzegorz.

      Usuń
  2. A mi do szczęścia wystarczyłby tylko jeden koralik- piękny nad pięknymi z listkiem :). Szybko wracaj do zdrowia i uciekaj ze szpitala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie dziękuję za odwiedziny. Koralik możesz mieć ;-). pozdrowienia posyłam, co prawda jeszcze ze szpitala, nieco obolałe ale jak najbardziej miłe. Dobrego dnia,Grzegorz.

      Usuń
  3. oj Grzesiu Grzesiu, te Twoje naszyjniki są rewelacyjne, kwiaty po prostu boskie. to chyba już Twój taki znak rozpoznawczy :)
    jak można się w czymś takim nie zakochac??
    pozdrawiam i dużo zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. To prawda,że bardzo lubię tworzyć kwiatowe naszyjniki choć i inne motywy i elementy również. Bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Całusy , dobrego tygodnia. Grzegorz.

      Usuń
  4. Naszyjniki robią wrażenie , jeden piękniejszy od drugiego. Najbardziej zachwycił mnie pierwszy z tą cudną różą. Masz ogrom pomysłów i inwencji. Obdarzył Cię Bóg talentami i je wykorzystujesz ,i to jest fantastyczne. Niech również darzy Cię zdrowiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za tyle miłych słów. Nawet kroplówka trochę mniej boli po takowych ;-). Dobrego dnia,pozdrawiam Grzegorz.

      Usuń
  5. Jak zawsze wysyp cudownej biżu a Twoje róże są piękne w każdym detalu.
    Nie daj się strachowi bo i po co ;)
    Wnętrze jest cudownie ciepłe w swej kolorystyce.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo. Starałem się aby wnętrze było przytulne i miłe. Nieco glamour. Buziaki i miłego dnia.Grzegorz.

      Usuń
  6. a mnie najbardziej utkwił w pamięci naszyjnik z małymi rózyczkami, delikatny i subtelny.... piękno Tworzysz Grzegorzu...
    kawiarenka ma i cudna nazwę i uroczy wystrój, jeszcze jak dopieścisz szczegółami.... to z przyjemnością wypiłabym tam kawę....
    niemniej życzę zdrowia i siły do walki o nie....
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mam zamiar ;-). Będzie mnóstwo kwiatów i miłych dekoracji. Może nawet kilka moich prac na przykład jakieś naczynia, misy wazony. Zobaczymy. Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa. Grzegorz.

      Usuń
  7. Przede wszystkim zdrowia Ci życzę i pokonania strachów, a Twoje różyczki jakieś takie równiejsze od mojej zdecydowanie:)Najbardziej urzekł mnie Twój czarno-biały naszyjnik na lnie, wygląda ciekawie i elegancko:) Pozdrawiam Cię ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję. Moje róże to takie odzwierciedlenie mojej duszy. Trochę kolczaste i delikatne za razem. Miłego dnia, pozdrawiam Grzegorz.

      Usuń
  8. Z taką biżuterią, to rzeczywiście można boso zdobywać lato :)
    Wnętrze restauracji zapowiada się świetnie i zachęca do rozgoszczenia się tam.
    Trzymaj się! Przesyłam ciepłe myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Aniu za miłe słowa.Pozdrawiam, Grzegorz.

      Usuń
  9. Brak mi słów. Naszyjniki wspaniałe, mój faworyt to ten jagodowo zielony oraz stare złoto złoto z bielą.
    Pięnie by wyglądały z lnianymi ciuszkami.
    Grzesiu wiem, że strach czasami wkrada się nawet jak go bardzo nie chcemy. Dobrze że z nim walczysz! Mój tata nie bardzo sobie z tym radzi, my walczymy za niego i werzymy bo przecież wiara czyni cuda. Powodzenia i dużo dobrych, twórczych dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Ewo za miłe słowa otuchy. Pozdrów ode mnie Tatę, niech walczy każdego dnia. Nawet drobnymi krokami ale idzie do przodu. Nawet kiedy bardzo boli, kiedy nie można oddychać, gdy na niebie same czarne chmury i do tego deszcz okrutnie zacina. NIGDY, PRZENIGDY nie wolno okazać,że już nie możemy walczyć. Choć chwile słabości to ludzka rzecz ale dlatego mamy przy sobie nasze kochane , bliskie osoby. Dobrego dnia, pozdrawiam jeszcze szpitalnie ale niebawem mam nadzieję wyjść. Grzegorz.

      Usuń
  10. Przede wszystkim duuużo zdrówka życzę! I jak zwykle podziwiam piękne prace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie Ewelinko. Całusy posyłam,Grzegorz.

      Usuń
  11. Jestem znowu oczarowana naszyjnikami, szczególnie tymi z różami! Są przepiękne, a na żywo musza być jeszcze ładniejsze.
    Powodzenia w szpitalu, będę czekać an dalsze wieści od Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja serdecznie Cię pozdrawiam Aniu. Grzegorz.

      Usuń
  12. Przepiękna biżuteria! Życzę, żeby pobyt w szpitalu trwał jak najkrócej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Dobrego dnia życzę, Grzegorz.

      Usuń
  13. Jesteś niesamowity!!! Tworzysz przepiękną biżuterię, a wnętrze zapowiada się świetnie, choć moim zdaniem czegoś tam jeszcze brakuje...
    Walcz o zdrowie, trzymam kciuki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem, brak dodatków, zieleni ale to jeszcze chwilka. Muszę zastanowić się nad ich doborem. Ale dziękuje za miłe słowa i życzenia. Pozdrawiam Grzegorz.

      Usuń
  14. Cała kolekcja Twojej biżuterii jest piękna. Połączenie pistacji i różu wyszło obłędnie super. Wszystko jest super, a Tobie super zdrówka, żeby Cię nie bolało, żebyś nie chorował, bo tak mi żal, kiedy to czytam. Na całe szczęście, jak piszesz nie dajesz się, idziesz dzielnie do przodu i tak trzymaj. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Anulko za dobre słowa. Bardzo dziękuję Boli ale staram się nie myśleć o tym. Trudno ale po takich słowach zawsze nieco łatwiej. Buziaki.Grzegorz.

      Usuń
  15. Co by tu powiedzieć, tyle treści w tym poście o tak różnej tematyce... odniosę się więc tylko do jednego z naszyjników - otóż ja osobiście uwielbiam połączenie koloru różowego z zielonym, niezależnie od formy ten zestaw kolorystyczny przywodzi na myśl kwiaty :)
    Życzę zdrowia i powodzenia w dalszym projektowaniu :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo.Również pozdrawiam,Grzegorz.

      Usuń
  16. Wnętrze restauracji jest bardzo przytulne i z charakterem. Na pewno wielu gości będzie tam wracać również ze względu na klimat :) Zrobiłeś śliczne naszyjniki. Trzymaj się! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo i dziękuje za miłe słowa. Pozdrawiam ciepło.Grzegorz.

      Usuń
  17. Grzesiu... Ostatni tydzień spędziłam w Krakowie, byłam z córkami u mojej siostry. I Ty byłeś tam z nami. Przez kilka dni. Bo przez kilka dni czytałyśmy Twoje posty. Było trochę śmiechu, trochę zadumy... a podczas czytania opowieści o piesku poryczałyśmy się wszystkie. Jesteś niesamowity. Pięknie piszesz, pięknie tworzysz. Trzymaj się, chłopaku. Nabierz sił, byś mógł dalej pisać, dalej tworzyć. I wyłącz wreszcie tego kompa! Zaśnij i daj oczom odpocząć! Buziaczki przesyłam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję za tyle miłych słów. Bardzo mi miło,że odwiedzasz mojego bloga. Uwielbiam Kraków i również dość często go odwiedzam. mam kilku dobrych znajomych, u których uwielbiam bywać. Wspaniali ludzie.Kraków to cudne miasto pełne tajemniczej i cudownej aury. Historia o Majci mojej cudnej to taka moja lekcja i sprawdzian mojego człowieczeństwa. Ciągle trwa i mam nadzieję, że jej podołam. Dziękuje za wszystkie miłe słowa. Trzymam kciuki za Ciebie i wszystkiego dobrego życzę. Pozdrawiam szpitalnie jeszcze ale z uśmiechem na twarzy. Dobrego dnia,Grzegorz.

      Usuń
  18. Naszyjniki przecudne, nie mogę powiedzieć, który piękniejszy, bo obraziłabym inne... podziwiam i może kiedyś się skuszę :)) A wnętrze zjawiskowe, szkoda, że mieszkam daleko. Zdrówka życzę!!!
    Dziękuję za owocną wizytę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buziaki posyłam i cudnego dnia życzę ;-) Grzegorz.

      Usuń
  19. Piękna seria naszyjników. No i różyczki!! Ja je też w wydaniu ceramicznym uwielbiam.
    Trzymam kciuki za zdrowie i jak najkrótszy pobyt w szpitalu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo i buziaki posyłam. Dobrego dnia,Grzegorz.

      Usuń
  20. piękne naszyjniki, długi z ciemną różą bardzo mi się podoba :) przesyłam ciepłe pozdrowienia! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje pięknie i również pozdrawiam. Grzegorz. ;-)

      Usuń
  21. Bracie drogi :) "odwaliłeś" kawał dobrej roboty... mowa tu oczywiście o nowej kolekcji koralików ale i wnętrza jakie stworzyłeś.Wiem ile to Cię kosztowało pracy,nerwów a zarazem cierpliwości by dopiąć to na ostatni guzik.Zgadzam się z moimi przedmówcami,że coś tam jeszcze brakuje,ale znając Ciebie coś jeszcze wymyślisz:) Co do smaków jakie zamierzacie serwować w Marionetce z rąk niesamowitego człowieka,ba... z czystym sumieniem powiem "MAJSTERSZTYKA SMAKÓW" już ślinka cieknie:) Dla odwiedzających bloga powiem tyle,że tak się składa znam ów kucharza i z Jego niesamowitych rąk nie raz jadłam dania,które powstają "rachu ciachu" .... w moim mniemaniu zadowolą każde nawet najwybredniejsze podniebienie.No to mi się machła mała reklama :):) Oczywiście drogi Grzesiu czuję się zaproszona na Wielkie Otwarcie:) Pozdrawiam ciepluchno:) Kasia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście siostro kochana. Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Buziaki i do zobaczenia. Buziaki.Grzegorz ;-)

      Usuń
  22. Naszyjniki jak zawsze cudne, jestem w nich zakochana i muszę jakiś mieć mam nadzieję że da się coś zrobić żebym stałą się szczęśliwą posiadaczką twojego dzieła :) dużo zdrówka życzę :) i dziękuję za miłe słowa :) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję bardzo Wiolu za miłe słowa. Dobrego dnia,pozdrawiam Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyszłam po nitce i pewnie jeszcze nie raz wrócę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i mam nadzieję,że rozgościsz się u mnie. ;-). Miłego dnia,Grzegorz.

      Usuń
  25. Ileż Ty masz talentów :) Jesteś jak czarodziej, a ja z przyjemnością dałam się porwać tej magii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Ewo za te miłe słowa. Są dla mnie jak opatrunek z szałwii na duszy. Miłego dnia,Grzegorz.

      Usuń
  26. Naszyjniki wspaniałe...cudowne. Jak zawsze pięknie tworzysz!Wnętrze rewelacyjne:)

    Trzymam kciuki i życzę dużo uśmiechu i wytrwałości.
    Nie zawsze piszę komentarz ( bo praca -wyrywa mi czas) ale zawsze odwiedzam i czytuję co u Ciebie:)

    Dziękuję za odwiedziny na blogu i miłe słowa...to dodaje mi twórczych skrzydeł:))Ślę uściski i słoneczne promyki z pozdrowieniami*
    Peninia ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze same miłe słowa od Ciebie. Doping ogromny czuję i samą dobrą energię. Dziękuje ślicznie,Grzegorz.

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję ;-). Miłego dnia.

      Usuń
  28. Śliczne prace tworzysz, podziwiam bardzo. Pozdrawiam serdecznie miłego weekendu życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci pięknie Gosiu za tyle miłych słów i za odwiedziny. Rozgość się u mnie i mam nadzieję,że spędzisz u mnie kilka miłych chwil.Pozdrawiam ,Grzegorz.

      Usuń